Dziecko w rodzinie to wyzwanie. Nie denerwuj się i nie krzycz, gdy dziecko nie chce jeść. To, że maluch pogardził twoim nowym daniem nie oznacza wcale, że nigdy go nie tknie. Spróbuj za jakiś czas znów, może będzie w lepszym nastroju i pochłonie całą porcję bez mrugnięcia? Krok 6: Nazywanie posiłkówWegetarianizm nie jest już niczym nowym, dawno przestał być „modny” i zaryzykuję stwierdzenie, że każdy z nas zna kogoś, kto nie je lub ogranicza spożycie mięsa. Czego więc się boimy, jeśli chodzi o wegetariańską dietę naszych dzieci?Zacznijmy od zupełnych podstaw. Już ładnych parę lat temu Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyczne i Amerykańska Akademia Dietetyki i Żywienia (wcześniej ADA) orzekły, że dobrze zbilansowane diety wegetariańskie są odpowiednie na każdym etapie świecie, w którym coraz więcej osób decyduje się na wycofanie ze swojego jadłospisu produktów odzwierzęcych, świadomość tego, skąd pochodzi mięso czy nabiał jest coraz powszechniejsza. Być może w grupie przedszkolnej twojego dziecka są mali weganie lub wegetarianie albo twój nastolatek właśnie natknął się w internecie na kampanię promującą dietę roślinną w sporcie? Skąd by informacja nie napłynęła – prędzej czy później może zdarzyć się, że i u ciebie w domu padną magiczne słowa „mamo, tato, już nie chcę jeść mięsa”.Tak bez kotlecika?I co teraz?Jest pewnie wiele sposobów na odpowiedź na to pytanie. Pominę wszelkie szkoły szantażu („Nie zjesz mięsa, nie pójdziesz na podwórko”), grożenia („Zjedz tego kotleta, bo zobaczysz!”) i błagania („Proszę, zjedz tę szyneczkę, mama będzie szczęśliwa”), a skupię się na tych wspierających wybór młodego człowieka, jak młody by nie był. Bo niezależnie od powodów takiego wyboru, twoje dziecko naprawdę nie musi jeść mięsa, aby było zdrowe i prawidłowo się oficjalnym stanowisku takiego dietetycznego giganta jak Academy of Nutrition and Dietetics, czyli Amerykańskiej Akademii Dietetyki i Żywienia, czytamy, że „odpowiednio zaplanowane diety wegetariańskie, w tym diety ściśle wegetariańskie, czyli wegańskie, są zdrowe, spełniają zapotrzebowanie żywieniowe i mogą zapewniać korzyści zdrowotne przy zapobieganiu i leczeniu niektórych chorób. Dobrze zaplanowane diety wegetariańskie są odpowiednie dla osób na wszystkich etapach życia, włącznie z okresem ciąży i laktacji, niemowlęctwa, dzieciństwa, dojrzewania, oraz dla sportowców”. Co więcej, diety oparte na produktach roślinnych są bardziej przyjazne dla środowiska, niż dieta tradycyjna, ponieważ zużywają mniej zasobów naturalnych i wiążą się z dużo mniejszymi szkodami dla przyrody. Wegetarianie i weganie mają też mniejsze ryzyko wystąpienia chorób takich jak nadciśnienie, otyłość, cukrzyca typu drugiego czy choroby niedokrwiennej serca, a także niektórych rodzajów raka. – Mięso nie jest niezbędne w diecie dziecka. Jest powszechnie uznane za bardzo wartościowe, ponieważ wraz z nim dostarcza się wielu składników odżywczych – białka, żelaza, cynku, witamin z grupy B czy niacyny. Nie są to jednak składniki, których nie uda się uzupełnić produktami roślinnymi – przekonuje Iwona Kibil, dietetyczka specjalizująca się w dietach roślinnych. – Wyjątkiem jest witamina B12, która występuje tylko w produktach pochodzenia zwierzęcego i w dietach bezmięsnych należy ją suplementować. Pozostałe składniki można uzupełnić produktami roślinnymi – nasionami strączkowymi, orzechami, warzywami i więc może jedzeniowy zwrot w życiu twojego dziecka potraktować jak wyzwanie i inwestycję w zdrowie, a nie klęskę wychowawczą i problem. Zanim jednak przejdę do jedzenia, warto dowiedzieć się, co tak naprawdę kieruje młodym człowiekiem, który postanowił mięsa więcej nie tykać. Nieważne, czy na całe życie, tydzień, czy do jutrzejszego by rzucić mięso Tu może być bardzo różnie, podobnie jak w dorosłym życiu. Osoby, które przechodzą na roślinną stronę mocy, mają ku temu wiele powodów, począwszy od poprawy swojego stanu zdrowia, a skończywszy na trosce o planetę. A niektórzy po prostu nie lubią smaku mięsa. Tak samo może być w przypadku maluchów i starszaków – jeśli okaże się, że twojemu dziecku nie smakuje mięso, możesz z powodzeniem zastąpić je innymi produktami, o czym jednak za tą nagłą zmianą stoi coś więcej, warto podrążyć temat. Być może zdecydowały względy etyczne i dziecko zorientowało się, że coś tu nie gra – bo jak to jest, że niektóre zwierzęta kochamy i traktujemy jak członków rodziny, a inne lądują na naszych talerzach? Takie rozmowy nigdy nie są łatwe, niezależnie od tego, czy twoja rodzina odżywia się tradycyjnie, czy was mogą książeczki uczące empatii i szacunku do zwierząt, które polecałam w tym tekście. Dyskusję o tym, dlaczego ludzie jedzą zwierzęta, każdy z nas dopasuje do wieku i wrażliwości swojego dziecka – niektórzy rodzice stawiają na absolutną szczerość (która być może jest jednak zbyt hardcorowa), inni na łagodne opowieści wokół kultury, tradycji, historii. Jakby do tematu nie podejść – jakieś wyjaśnienia dziecku się po prostu nie lubią smaku mięsaZbilansowana i zaplanowanaMali wegetarianie niemal niczym nie różnią się od swoich rówieśników. Już w badaniach z końca lat osiemdziesiątych, znanych jako The Farm Study, stwierdzono, że rozwój dzieci na diecie wegetariańskiej jest adekwatny do ich wieku, mimo że są trochę lżejsze i niższe (choć inne badanie, z 1997 roku, wskazuje, że jednak wyższe) – waga i wzrost dzieci w większości przypadków znajdowały się między 25 a 75 centylem. Czyli całkiem wszystkich zaleceniach dotyczących diet wegetariańskich kluczowe słowa to: odpowiednio zbilansowana i dobrze zaplanowana. Odnosi się to jednak do każdego rodzaju diety, niezależnie od tego, czy dziecko je mięso, czy nie. Jak czytamy w stanowisku Ministerstwa Zdrowia w zakresie bezpieczeństwa zdrowotnego żywienia wegetariańskiego u dzieci: „Prawidłowo zbilansowane diety wegetariańskie (np. laktoowowegetariańska) spotkały się z pozytywną oceną lub informacją o braku przeciwwskazań do ich stosowania. Należy przy tym zwrócić uwagę na stanowisko Instytutu Żywności i Żywienia, według którego zarówno dieta tradycyjna, jak i wegetariańska, w przypadku niewłaściwego jej zbilansowania, niesie ryzyko niedoborów niektórych składników odżywczych i w konsekwencji złego funkcjonowania organizmu”. Tak więc nieważne czego nie jemy, a ważne co gdzieś po drodze dopadają was sensacyjne doniesienia o niedożywionych niemowlętach i zagłodzonych przedszkolakach na dietach roślinnych, warto sprawdzić, czy aby w linkowanym artykule nie zaznaczono gdzieś na końcu, że niemowlę karmione było napojem owsianym własnej produkcji zamiast mlekiem mamy czy mlekiem modyfikowanym, a przedszkolak nie jadł jarmużu wymieszanego ze szpinakiem. Taka „dieta” nie ma nic wspólnego z odpowiednim zbilansowaniem, tak samo jak jedzenie parówek na każdy można zastąpić wieloma smacznymi i pożywnymi produktamiCo zamiast mięsa?Skoro już ustaliliśmy, że możemy bezpiecznie zrezygnować lub ograniczyć mięso w diecie dziecka, powstaje pytanie: czym je zastąpić w diecie malucha? Doskonałym zamiennikiem mięsa są nasiona strączkowe, gdyż zawierają dużo białka i są sycące – podpowiada Iwona Kibil. Ciecierzyca, groch, fasola, bób, soczewica, soja – rośliny strączkowe są tanie, łatwo dostępne i można z nich przygotować prawdziwe cuda. Kotleciki, pasty, zupy, a nawet desery i ciasta – tutaj kopalnią inspiracji będą wegańskie blogi z przepisami na proste potrawy. Strączki są bardzo wdzięcznymi warzywami, które niestety nadal są trochę niedoceniane, szczególnie wśród osób odżywiających się tradycyjnie. Tymczasem to prawdziwe bomby wartości dobrze zaplanowanych dietach wegetariańskich nie zapominamy oczywiście o pełnoziarnistych zbożach, warzywach, owocach, orzechach, nasionach i pestkach. Kasze (gryczana, jaglana, bulgur, jęczmienna, orkiszowa, owsiana, kukurydziana), komosa ryżowa, amarantus, ryże, makarony. Warzywa i owoce sezonowe, bo takie są i tanie, i dobre, i pełne witamin. Garść orzechów i pestek na zdrową i sycącą przekąskę. Jeśli mówimy o diecie laktoowowegetariańskiej, dodajmy jajka pochodzące z chowu ekologicznego i dobrej jakości nabiał. Nie bójcie się też wizyty u doświadczonego dietetyka – jestem zdania, że do takiego specjalisty powinniśmy się wszyscy raz na jakiś czas udać, po to, aby sprawdzić, czy odżywiamy się prawidłowo, niezależnie od diety i tego, czy jemy mięso i nabiał, czy wegetariańskie nie są już niczym szokującym, choć trzeba przyznać, że jeśli chodzi o kobiety w ciąży czy dzieci, nadal wkrada się niepewność. Zupełnie niepotrzebnie – zdrowy rozsądek, odpowiednie rozplanowanie jadłospisu, podstawowa wiedza z zakresu żywienia i dobre pomysły na proste i pyszne dania roślinne wystarczą, aby fajnie wspierać dziecko, młodsze czy starsze, w ograniczeniu bądź zrezygnowaniu z jedzenia mięsa. A może i nam, dorosłym, dobrze zrobi kilka bezmięsnych dni w tygodniu? Asja MichnickaZawodowo zajmuję się szeroko pojętym "słowem", a po godzinach walczę o prawa tych, których głos nie jest słyszany – zwierząt hodowlanych. Opiekuję się dwoma schroniskowymi psami i kotem. Znam wszystkie miejsca w Warszawie, w których podają hummus i falafele. Lubię rodzicielstwo bliskości, chustonoszenie, bycie tu i teraz. Piszę na Mama na Zupa na Plantach – nie karmią i nie stawiają warunków. Ciepły posiłek jest tylko pretekstem Serwowali już meksykańską, kapuśniak, ale też bigos. W ich menu zdarzył się też Mickiewicz i jeszcze więcej mobilnej literatury. Wypuścili również instrukcje szycia czapek i zbierali buty – nie tylko dla krakowskich potrzebujących, ale też dla dzieci z Ukrainy. Co tydzień wspólnie kroją marchewkę i przygotowują ciepłe ubrania, buty czy kosmetyki. Potem jadą na Planty. Nikogo nie karmią. Nie o samo podanie zupy im chodzi, a o człowieka. CZYTAJ WIĘCEJ Moje 14-miesięczne dziecko, karmione od 6. miesiąca życia metodą BLW, nie chce jeść mięsa, jaj ani ryb. Liczba posiłków mlecznych w diecie 11-miesięcznego dziecka Ile mlecznych posiłków dziennie powinno spożywać 11-miesięczne niemowlę?
Moja 6-letnia córka pewnego dnia po przyjściu z przedszkola powiedziała, że nie będzie jeść mięsa, „bo przez to zabijane są zwierzątka, a ona tego nie chce”. Stanęłam wmurowana z talerzem w ręku, na którym był jej ulubiony kotlecik. Kolejne próby przemycania mięsa nie przyniosły rezultatu. Postanowiłam zapytać dietetyk Jagodę Dąbrowską, czy wykluczenie mięsa z diety dziecka jest powodem do zmartwień. Czym powinnam zastąpić te produkty i czy zmuszać córkę do zjedzenia chociaż kawałka. Rady dietetyk rozwiały moje wątpliwości i mam nadzieję, że okażą się pomocne mamom, które mają podobny problem. Małgorzata Malinowska, Coraz częściej słyszymy, że rodzice rezygnują z podawania dzieciom mięsa. Zazwyczaj są to przypadki, kiedy oni sami wykluczyli ten produkt ze swojej diety. Czy ta decyzja w przypadku dzieci jest słuszna? Jagoda Dąbrowska, dietetyk: To zależy. Dzieci nie wolno zmuszać do zmiany diety, wmawiać im, że jedne produkty są gorsze od innych (no może z wykluczeniem konfliktu warzywa-słodycze), lub ich spożywanie „robi krzywdę zwierzątkom i planecie”. To są szkodliwe mechanizmy, które w dziecku mogą wzbudzać poczucie winy i wątpliwości, czy jedzenie jest bezpieczne. Takie przekonania mogą prowadzić do zaburzeń odżywiania w przyszłości („jedzenie robi mi krzywdę”). Spożywanie posiłków powinno być spokojne, harmonijne z przekonaniem, że robimy dla siebie coś dobrego. Dzieci odkrywają świat produktów i smaków przez swobodne eksperymenty łącząc herbatę z jogurtem czy jabłka z olejem – to są akurat przykłady z mojego domu. Warto dzieciom tłumaczyć skąd się bierze żywność. Sposób rozmowy zawsze powinien być dostosowany do wieku dziecka i tego, co ono chce wiedzieć. I oczywiście należy przedstawiać fakty, a nasze opinie tylko wtedy, gdy dziecko nas o to prosi. Na przykład moje 3-4 letnie dzieci, gdy zdarzało mi się porcjować wiejską kurę były ciekawe tego, co robiłam i pytały: „mamo, a to zwierzę żyło?”. To jest dobry punkt wyjścia do rozmowy na temat cierpienia zwierząt i budowania świadomości u dzieci. Ale to była krótka rozmowa: „Tak, ta kura żyła, chodziła jeszcze dwa dni temu, a potem została zabita i my możemy ją zjeść. Pamiętaj, że zabijanie powoduje cierpienie zwierząt”. Tu nie ma opinii, emocji, to są po prostu fakty. Ja obecnie jestem fleksitarianką (choć mam za sobą 4-letni okres wegetarianizmu) i jem mięso „gdy moje ciało czuje, że potrzebuje” – robię to jednak wtedy bez wyrzutów sumienia i moje dzieci też to czują – to jak jem jest w porządku, ponieważ jem w zgodzie ze swoimi potrzebami. I to jest najważniejsze, bo nasze ciało zmienia się całe życie, a wraz z nim także nasze upodobania i potrzeby kulinarne. W drugą stronę – jeśli nasze dziecko kategorycznie odmawia jedzenia mięsa, nie wolno go zmuszać ani manipulować nim mówiąc np. zjedz kotlecika, to dostaniesz deser. Nie wolno mówić, że jak nie zje mięsa, to nie urośnie czy nie będzie miało siły/zdrowia. To nie są fakty medyczne i również będą szkodziły dzieciom w budowaniu ich świadomości swojego ciała i jego potrzeb. Gdy dziecko odmawia jedzenia mięsa, warto również wybrać się do dietetyka, opracować odpowiednią dietę, zrobić badania, aby naszych obaw nie przelewać na dzieci. Oczywiście są też sytuacje zdrowotne, które wymagają narzucenia przez rodziców rodzaju spożywanych produktów (np. alergie czy nietolerancje pokarmowe), ale te zawsze wymagają konsultacji lekarskiej i dietetycznej. Poza słodyczami i produktami przetworzonymi nie powinniśmy ograniczać dzieciom dostępu do produktów. Z punktu widzenia rozwoju mózgu dziecka poznawanie jak największej ilości smaków jest bardzo ważne, abyśmy mieli w głowie „bazę” produktów, które są przecież zbudowane z różnych związków chemicznych. Nasz mózg dobrze wie, że czekolada poprawia nastrój, bo podnosi poziom endorfin i serotoniny, dlatego gdy jest nam smutno podpowiada „weź kosteczkę”. Jeśli brakuje nam białka, może podpowiadać „kup mięso”. Co się dzieje jeśli w naszej „bazie” nie ma smaku mięsa, a mamy niedobór np. kolagenu, który jest wyłącznie odzwierzęcy? Mogą narastać niedobory żywieniowe, a kolagen w pewnych okresach życia może być bardzo potrzebny (np. po urazach, lub gdy intensywnie ćwiczymy czy rośniemy). I wreszcie z trzeciej strony nieżyjący już duński terapeuta rodzinny Jesper Juul w jednej z książek napisał, że to rodzice decydują, jakie produkty spożywcze znajdują się w domu, a dziecko decyduje, które z nich chce zjeść i kiedy. Zatem to są decyzje podejmowane w rodzinie. Dzieci, zwłaszcza starsze, gdy chcą jeść mięso mimo sprzeciwu rodziców, także powinny być wysłuchane, a ich potrzeby wzięte pod uwagę. Ostatecznie każdy z nas jest inny i ma prawo do odmiennych potrzeb. Co możemy podpowiedzieć rodzicom, którzy zastanawiają się nad wykluczeniem mięsa z diety dziecka, a szukają rzetelnych informacji. W jakim wieku można to zrobić? J. D.: Przede wszystkim rodzice takich dzieci powinni wybrać się do dietetyka oraz lekarza i wykonać odpowiednie badania. Każda zmiana diety dla organizmu jest stresorem biologicznym, dochodzi do zmian podaży różnego rodzaju składników odżywczych. Organizm musi mieć trochę czasu na dostosowanie się do tych zmian. Dodatkowo dieta osób, które wykluczyły mięso i produkty zwierzęce często zawiera zbyt wiele węglowodanów, ponieważ mięso zastępowane jest np. ciecierzycą, soczewicą, które są bogate także w ten makroskładnik. Istnieje zatem ryzyko niedoborów i nieprawidłowej kompozycji diety, co nieraz kończy się przybraniem na wadze czy zaburzeniami np. w gospodarce węglowodanowej. Dlatego odpowiednio ułożony jadłospis przez dietetyka pozwoli przeprowadzić ten proces w sposób spokojny z pewnością, że dostarczymy dziecku wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Aby bezpiecznie wykluczyć mięso z diety trzeba się jednak przede wszystkim się zbadać. Badania powinny obejmować: parametry tarczycowe (tzw. trójka tarczycowa) gospodarkę zasobami żelaza (a zatem nie tylko samą jego ilość, ale także zapasy żelaza oraz zdolność do jego wiązania) poziom wit. B12 oraz D kompletną morfologię z rozmazem glukozę i insulinę na czczo lipidogram Badania te powinny być powtarzane raz w roku. Sama w tym momencie stanęłam przed problemem, że moja 6-letnia córka nagle odmówiła jedzenia mięsa, bo jak mówi „nie chce, żeby zwierzątka były zabijane”. Nic nie jest w stanie jej przekonać. Czy powinnam się martwić? J. D.: Absolutnie nie. Nasze dzieci mają prawo do uszanowania ich potrzeb etycznych i marzy mi się, aby moje dzieci tak mówiły. Ograniczanie jedzenia mięsa jest niezwykle ważnym i wartościowym trendem – ze względów zdrowotnych, ale także ekologicznych i etycznych. Uważam, że dzieci pod okiem swoich troskliwych rodziców zrobią to o wiele lepiej niż samodzielnie w wieku kilkunastu lat, gdy w buntowniczy i często niebezpieczny sposób odrzucają dotychczasowe zasady. Im młodsze dziecko rozpocznie budowanie świadomości swoich potrzeb żywieniowych i etycznych tym lepiej. Czym możemy zastąpić mięso w diecie dziecka? J. D.: To zależy, czy nasze dziecko jest weganinem czy wegetarianinem. Wegetarianie przy odpowiedniej podaży jaj, nabiału, strączkowych, kasz, nasion i orzechów, właściwie nie muszą specjalnie poszukiwać dodatkowych źródeł białka (o ile nie są osobami intensywnie trenującymi lub w fazie intensywnego wzrostu i zmian hormonalnych). Weganie powinni mieć dietę pełną orzechów i nasion (zwłaszcza bogatych w białko jak len, słonecznik, mak, migdały, sezam, chia, pistacje), kaszy gryczanej, jaglanej, amarantusa, komosy ryżowej. Aby zadbać o odpowiednią podaż żelaza należy spożywać amarantus, kaszę jęczmienną, komosę ryżową, pić sok z pokrzywy, jeść groch, soczewicę, pestki dyni, buraki (zwłaszcza kiszone) i pić kakao. Zielone warzywa jak boćwina, pietruszka, jarmuż, brukselka, brokuł czy szpinak są także bogate w ten pierwiastek. Witaminę B12 należy suplementować lub spożywać płatki drożdżowe z dodatkiem wit. B12. Są one także dobrym źródłem białka i błonnika. Pragnę także zwrócić uwagę na masło – jest ono źródłem cholesterolu, który co prawda jest syntetyzowany w komórkach ciała, ale jest także niezbędny do dobrego funkcjonowania jelit. Warto więc od czasu do czasu spożywać masło lub maślan sodu jako suplement. Aby zadbać o odpowiednią podaż białka warto także przyjmować spirulinę. Ten artykuł naszego eksperta może Cię również zainteresować: Chciałabym poruszyć również temat niejedzenia mięsa w ciąży. Wiele wegetarianek będąc w ciąży ma ten dylemat, a rady z cyklu „zjedz dla dobra dziecka” są na porządku dziennym. Czy możemy rozwiać te wątpliwości? J. D.: Kobiety w ciąży podobnie jak dzieci, jeśli mają wykonane wszystkie badania, czują się dobrze, nie muszą jeść mięsa. Opieka dietetyka w ciąży i odpowiedni jadłospis wystarczą, aby uniknąć niedoborów żywieniowych. Tylko my, matki wiemy co jest dobre dla nas w ciąży, jak się czujemy po określonych produktach spożywczych. Czy w zależności od trymestru ciąży jedzenie lub niejedzenie mięsa jest istotne? Zwiększona podaż białka może być potrzebna, gdy kobieta w ciąży jest aktywna fizycznie i intensywnie ćwiczy, oraz w ostatnich miesiącach, gdy dziecko intensywnie rośnie. Nie musi to być jednak białko z mięsa. Jaja, nabiał w zupełności wystarczą. Pamiętajmy, że poza wzrostem ciała płodu czy niemowlęcia, rośnie i rozwija się przede wszystkim jego mózg. A ten narząd potrzebuje przede wszystkim odpowiedniej jakości tłuszczów oraz witamin. Kobieta powinna dbać o odpowiedni stosunek kwasów Omega 3:6 w diecie (powinien wynosić 1:4-5) oraz o obecność kwasów EPA i DHA. Dietetyk odpowiednio zbilansuje dietę jeśli chodzi o tłuszcz (programy dietetyczne wyliczają w jadłospisie stosunek tłuszczów obecnych w diecie) oraz pomoże w doborze odpowiedniej suplementacji. Czy te same składniki zastępujące mięso w diecie dziecka możemy polecić kobietom w ciąży? Czy jest jakaś różnica? W ciąży warto zwrócić uwagę na produkty strączkowe czy sposób przygotowania dań. Dania powinny być lekkostrawne, nadmierna ilość strączków może powodować wzdęcia i dokuczliwe gazy, które w ciąży powodują jeszcze większy dyskomfort. Jak wiadomo w ostatnich tygodniach układ pokarmowy jest dość mocno ściśnięty, w ciąży cierpimy na zgagę i inne problemy w układzie pokarmowym i dieta powinna być dostosowana przede wszystkim pod te dolegliwości. Czy karmiąca mama może zrezygnować z mięsa w okresie karmienia piersią? Oczywiście, że może. Jeśli ma odpowiednio zbilansowaną dietę, czuje, że mięso jej „nie służy”, nie musi go jeść. Należy jednak pamiętać o suplementacji olejami EPA i DHA (w trakcie ciąży i karmienia), witaminą B12 i innymi witaminami z grupy B. Produkty bogate w białko są wszechobecne, dość łatwo jest zapewnić sobie odpowiednią podaż białka bez obecności mięsa w oparciu tylko o nabiał i jaja. Nieco trudniej jest wegankom, ale pomoc dietetyka wystarczy aby być nią nawet w okresie karmienia i ciąży.Dlaczego dziecko nie chce jeść? Jak najlepiej zachęcić do jedzenia? Przeczytaj nasz poradnik. Dlaczego dziecko nie chce jeść? Przyczyn niechęci dziecka do jedzenia jest bardzo wiele. Mogą być one zarówno proste do zidentyfikowania i wyeliminowania, jak również wymagające większego zaangażowania rodziców. Dlaczego dzieci nie
Dziecko nie chce jeść - to problem, z którym boryka się wielu rodziców. Czy jednak zawsze brak apetytu u dziecka musi oznaczać poważne problemy? Co robić, gdy nasza pociecha odmawia jedzenia? Brak apetytu u dziecka - powodyBrak apetytu u dziecka bywa dużym zmartwieniem wielu rodziców. Niechęć do jedzenia u dzieci to dość częste zjawisko określane mianem neofobii żywieniowej. U wielu maluchów pojawia się ona pomiędzy 2. a 5. rokiem życia, czyli w okresie intensywnego urozmaicania jadłospisu. Część dzieci odmawia wtedy próbowania nowych smaków, a niektóre zupełnie nie chcą przyjmować pokarmów. Nie jest to jednak jedyna przyczyna całkiem powszechnego braku apetytu u dzieci w tym wieku. Jakie mogą być inne powody tego, że dziecko nie chce jeść? dziecko odmawia najczęściej tych pokarmów, które pojawiają się w jego jadłospisie po raz pierwszy lub dotychczas rzadko występowały - w takiej sytuacji należy pamiętać, że odmowa jedzenia jest z reguły krótkotrwaładziecko jest zmęczone lub zbyt głodne, dlatego często grymasi podczas posiłku - szczególnie w trakcie próby serwowania mu nowych produktów, dlatego warto zadbać o regularne pory karmienia i higienę snu maluchabrak możliwości "zbadania" przez dziecko nowego produktu. Wielu rodziców zapomina bowiem, że maluch często dotyka jedzenia rękoma, nim ostatecznie włoży je do buzi, dlatego warto pozwolić mu "pobawić" się nieco nowym jedzeniem, a nawet nim pobrudzić - dla malucha to niezwykle istotna część spożywania pokarmu i czerpania wiedzy o otaczającym go świeciebywa, że nasze dziecko od zawsze było niejadkiem, dlatego trudno się dziwić, że raptem zacznie mieć ochotę na pałaszowanie nowych przysmaków - w takiej sytuacji kluczowa rolę odgrywa rodzicielska cierpliwość i konsekwencja w serwowaniu nowych dań, mimo sprzeciwów maluchaniechęć do jedzenia może mieć także związek z: alergią pokarmową, brakiem ruchu, niedoborem żelaza, zaparciami, problemami związanymi z wchłanianiem czy infekcjamiPobudzanie apetytu u dzieci, czyli kilka zasad, jak zachęcić niejadka do posiłkuPobudzanie apetytu u dziecka może zdawać się bardzo trudne, szczególnie wówczas, gdy mamy do czynienia ze zjawiskiem neofobii. Pamiętajmy jednak, że z każdej sytuacji jest wyjście, trzeba jednak cierpliwości i konsekwencji. Co robić, gdy dziecko nie chce jeść? Oto kilka zasad, do których warto się stosować, aby zachęcić dziecko do jedzenia:Szanuj rozwój swojego dziecka - jeśli Twoje dziecko rozwija się prawidłowo, jednak nowe produkty żywieniowe stanowią dla niego problem, po prostu zachowaj spokój. Okres między 2. a 5. rokiem życia to czas, w którym maluch manifestuje swoja niezależność, także poprzez odmowę jedzenia. W takiej sytuacji warto pamiętać o piramidzie żywieniowej i zapewnić dziecku dostęp do zdrowych i odżywczych posiłków o stałych porach. Dobrze jest zaoferować dziecku np. wybór owoców i warzyw, aby samo zdecydowało, na co ma największą ochotę. Ważny jest również ruch, który pomoże skutecznie spalić jeden posiłek i tym samym zrobić miejsce na słodycze, słone przekąski i napoje inne niż woda - może się bowiem okazać, że Twoja pociecha spożywa ich zbyt dużo, dlatego w momencie, gdy przychodzi pora na zjedzenie konkretnego posiłku, po prostu nie jest głodna. Wyeliminuj z diety dziecka produkty, które dostarczają mu tzw. pustych kalorii, a tym samym wypierają pełnowartościowe posiłki. Zamiast słodzonych napojów, podawaj mu wodę, świeże soki oraz mleko, a przekąski zastąp owocami lub własnoręcznie przygotowanymi chipsami z od niewielkich porcji - dziecko wcale nie musi zjadać od razu całej porcji nowego produktu. Istnieje zasada mówiąca o tym, iż na każdy rok życia dziecka przypada jedna łyżka stołowa pokarmu - pierwszy rok jedna łyżka, drugi rok życia - dwie itd. Czasami warto zrobić jeden krok wstecz, aby później wykonać dwa naprzód. Zadbaj również o efekt wizualny dania, kolorowe kanapeczki w kształcie kwiatka zdecydowanie bardziej przemówią do dziecka niż chleb z kawałkiem dobry przykład - dziecko patrzy na zachowania rodziców i usilnie je naśladuje, dotyczy to również nawyków żywieniowych. Nie oczekuj zatem, aby Twoja pociecha jadła zdrowe produkty, skoro Ty ich unikasz lub próbowała nowych rzeczy, jeśli Ty głośno mówisz, że czegoś nie lubisz. Zadbaj o prawidłowe przygotowanie do posiłku - wyciszenie przed jedzeniem to dla malucha bardzo ważna sprawa, jeśli bowiem dziecko będzie zmęczone lub nadmiernie pobudzone, jest duża szansa, że będzie kaprysiło podczas posiłku. Przyjemność jedzenia i dobra atmosfera podczas posiłków - to jedna z ważniejszych wskazówek. Unikajmy zatem kar i gróźb oraz przymuszania do jedzenia, wówczas dużo łatwiej uda nam się uzyskać zamierzony efekt - nawet jeśli będzie on wymagał trochę więcej czasu. Zobacz wideo A może bułeczki maślane? Dziecko nie chce jeść - kiedy do lekarza?Kiedy dziecko nie chce jeść, wielu rodziców się zamartwia, podczas gdy w większości przypadków brak łaknienia u dzieci to częste i przejściowe zjawisko. Jesteśmy przyzwyczajeni do myślenia, że dobry apetyt jest oznaką zdrowia, szczególnie u najmłodszych. Każde dziecko jest jednak inne, niektóre z nich po prostu jedzą mniej. O ile jednak, mimo zmniejszonego apetytu, nasz maluch prawidłowo przybiera na wadze i jest pełen energii, nie powinniśmy się martwić. Bywają jednak symptomy, które sprawiają, że wizyta u pediatry będzie wskazana. Kiedy brak apetytu u dziecka powinniśmy skonsultować z lekarzem?brak apetytu utrzymuje się ponad tydzień, a wcześniej nasze dziecko jadło bez większych problemówdziecko przestaje przybierać na wadzemaluch jest apatyczny, blady i pozbawiony energii lub osłabionyu dziecka pojawia się problem z wypróżnianiem sięmaluch skarży się na ból brzucha lub wzdęciaZobacz też: Kolacja dla dzieci - jak ułożyć zdrowy jadłospis?
Dziecko staje się mniej zainteresowane jedzeniem- ma ważniejsze sprawy, czyli poznawanie otaczającego świata 🙂 małe dzieci często mają awersję do nieznanych smaków. Warto jednak nie poddawać się i próbować zachęcać dziecko do spożywania nieznanych produktów nawet 10-15 razy w małych ilościach.Ten post, uprzedzam Was, jest na temat dziecka zdrowego, którego to rodzice szaleją gdy dziecko nie chce jeść obiadu. Znacie ten schemat i teksty typu: ” zjedz chociaż troszkę, mamusia tak się napracowała, żeby przygotować Ci ten obiad”, „jak nie zjesz to nie pójdziemy na dwór”, „to jeszcze zjedz 3 łyżeczki: za mamusię, za tatusia” „jak zjesz cały obiad to dostaniesz batonika (czekoladkę, żelki itp.)” Może jeszcze jakieś podobne hasła sobie przypominasz? A może sama je używasz, gdy dziecko nie chce jeść posiłku? Jeśli tak to proszę, nie rób tego więcej. Jeśli słyszysz, że takie techniki stosuje babcia, to uprzedź ją, że nie powinna tego robić. Dlaczego? Po pierwsze zawsze pamiętaj o nadrzędnej zasadzie: „Rodzic/opiekun decyduje CO dziecko zje, KIEDY I JAK jedzenie będzie podane. Dziecko decyduje CZY posiłek zje i ILE zje” Nie zapominaj, że dziecko to mały człowiek. Ma swoje smaki, swoje odczucia. Pozwól mu zadecydować kiedy już jest najedzone. Pamiętaj, że w danym dniu, może też po prostu nie mieć ochoty na jedzenie ziemniaków na obiad, albo pomidora do kanapki. Tobie jest obojętne co będziesz jadła każdego dnia? Ja zawsze lubię sobie wybrać jedzenie, pomimo tego, że lubię jeść wszystko. Jednak jednego dnia z wielkim apetytem zjem jajecznicę na śniadanie, ale drugiego dnia, w ogóle nie mam ochoty na jajka i to pod żadną postacią. Dziecko tak samo, ma swoje smaki, preferencje i ochotę na wybrane dania w konkretnym dniu. I bardzo dobrze, pozwól mu na to. Zastanów się, czy tobie zawsze wszystko smakuje? Jak jest upał to z wielką chęcią jesz gorący rosół, czy może wolisz sięgnąć po lekki owocowy koktajl czy chłodnik? Dziecko również może mieć każdego dnia ochotę na coś innego. Nie strofuj go za to. To jest naturalne zachowanie. My dorośli codziennie decydujemy o tym co będziemy jeść, wybieramy to na co mamy akurat ochotę. A dziecku podsuwamy gotowy obiad (na który właśnie my mamy ochotę) nie pytając go często o zdanie i wymagamy, żeby zjadło ustaloną przez nas porcję. Naprawdę uważasz, że to ma sens? Gdy dziecko nie chce jeść, tyle ile ty uważasz za stosowne Jeśli to Ty nakładasz dziecku porcje posiłku na talerz, a dziecko po zjedzeniu połowy mówi, że już więcej nie chce, bo się najadło. TO NIE WMUSZAJ W NIEGO! Straszenie dziecka, że nie będzie mogło oglądać bajki jak nie wyczyści talerza, jest upokarzające. Nie stresuj go tym, że nie urośnie i będzie małe (przecież wiesz, że to nie prawda). Wmawianie dziecku, że jak zje wymyśloną przez rodzica, porcję posiłku (bo tobie się wydaje, że tyle powinien zjeść), sprawi, że będzie lepszym dzieckiem – bo mamusia się ucieszy, że obiadek smakował, jest naprawdę dużą krzywdą da dziecka. Nie mogę słuchać, jak rodzice trzymają łyżeczkę, przed buzią dziecka i powtarzają: „no zjedz jeszcze jedną i będzie deserek”. Z wielką chęcią nałożyłabym takiemu rodzicowi podwójną porcję obiadu i stała nad nim i nakazała wszystko zjeść co do okruszka! I jeszcze powinien się uśmiechać i cieszyć, bo to takie pyszne jedzonko. A to, że już nie może więcej zjeść, to nie ma znaczenia, przecież ktoś stojący z boku wie lepiej ile on może. Czemu rodzice zakładają, że dziecko nie potrafi stwierdzić czy już się najadło? A co gdy dziecko nie chce jeść w ogóle obiadu, czy innego posiłku? Jeśli czasami dziecko nie ma ochoty zjeść obiadu, to naprawdę nie stanie się tragedia. Jeśli będziesz uczyć dziecko, że za zjedzenie obiadu (nawet na siłę), jest nagroda w postaci cukru w kolorowym opakowaniu, najprawdopodobniej wychowasz dziecko, które w swoim dorosłym życiu będzie wynagradzać sobie tą traumę z dzieciństwa. W moim gabinecie mam kilkoro pacjentów, którzy mając już ponad 30 lat, nadal są pod presją przyzwyczajeń z dzieciństwa. Jedna z tych już dorosłych kobiet do tej pory ma traumę, przed rodzinnymi obiadami. U niej w domu, jak była mała, wszyscy zasiadali do stołu razem. Ona zawsze dostawała talerz już z nałożoną porcją dania i musiała wszystko zjeść do końca. Jak już nie mogła, to musiała jeść za wszystkich członków rodziny, którzy byli przy stole. No bo jak to „za ukochaną babcię nie zjesz, żeby była zdrowa?”. „A za mamusię, która tyle gotowała ten obiad”, „a za tatusia, zobacz jak się ucieszy jak zjesz tego kotlecika”. Doszło do tego, że jak tylko wyprowadziła się na studia posiłki jadła na podłodze przed TV. A w swoim domu nie ma nawet stołu. Obecnie walczy z otyłością. Druga osoba, u której w domu na obiad zawsze były ziemniaki i mięso i zawsze musiała zjeść wszystko, a obowiązkowo mięso. Została weganką, na przekór rodzicom, aby udowodnić im, że właśnie nie będzie jadła mięsa. Podsumowując, pamiętaj gdy dziecko nie chce jeść posiłku, to jest jego decyzja. Ty owszem masz za zadanie sprawić, żeby ten posiłek był dla malucha atrakcyjny i smaczny. Jednak nie masz prawa, zmuszać go czy to siłą (wciskaniem łyżeczki) czy szantażem do jedzenia. Obserwuj dziecko, kontroluj, czuwaj. Jednak jeśli to są jego sporadyczne odmowy lub zmniejszone porcje dań (wg Ciebie), to wyluzuj. Przeczytaj też: Cukier w diecie dziecka – wcale nie chodzi o słodycze Słodka sobota, czyli dzień słodyczy Kolacje dla dzieci, pomysły na szybkie posiłki
4. Skuteczne motywatory. Jeśli maluch nadal nie chce jeść w nocy, warto spróbować zastosować skuteczne motywatory. Można np. delikatnie pobudzać dziecko, rozmawiać z nim, pokazywać zabawki czy śpiewać piosenki. Ważne, aby nie przesadzać i nie przemęczać dziecka.